środa, 4 grudnia 2013

Świątecznie w dobrym stylu...

Miałam zrobić prasówkę. Miałam ją zrobić w weekend. Ale grudniowy Twój Styl pochłonął mnie bez reszty i oderwać się nie mogłam, póki nie przekopałam się przez cały numer. A było przez co, bo takiej objętości jaką przygotowało wydawnictwo na Boże Narodzenie nie powstydziłby się nawet Vogue. I naprawdę sporo jest tutaj do poczytania na zimowe, długie wieczory...


Grudniowy numer Twojego Stylu jest chyba tak bardzo magiczny, jak magiczne są nadchodzące święta. I mimo, że w dorosłym życiu coraz trudniej tą magię odnaleźć, redakcji to się udało w 100 %.



Cud Bożego Narodzenia przebija z tekstu "I zdarzył się cud" - o Tisie Żawrockiej, kobiecie, która gdy dowiedziała się, że jej synek jest chory na złośliwego raka zawarła z Panem Bogiem pakt, że jeśli jej synek wyzdrowieje, ona będzie pomagać innym. Teraz spłaca swój dług, a rozmowy z nią nie da się czytać bez łez w oczach.


Grudniowy numer to także dwie - jakże różne - 100-procentowe kobiety. Jest Danuta Stenka, która dla mnie jest osobą, z której kobiecość aż się wylewa. Taką, która samym byciem sobą zwala z nóg, a która opowiada, że codziennie zmaga się z poczuciem własnej wartości. Niedowiary?
Jest i inna kobieta - która ma w sobie tyle ciepła, serdeczności i dobra, że mogłaby obdzielić nim całą masę kobiet. Myślę tu o Dorocie Wellman, która opowiada o swoich świętach i o tym, jak przy jej wigilijnym stole pojawiają się zawsze osoby, które są w potrzebie. I o prezentach, które u niej mają zupełnie inny wymiar.
Wyjątkowych kobiet i ich historii jest w tym numerze całe mnóstwo i naprawdę można spędzić kilka wieczorów w ich towarzystwie.


Boże Narodzenie to także bardziej duchowy wymiar świąt. Jest więc artykuł "Puste miejsce przy stole", który mówi nie tylko o tej tradycji, ale o jej symbolicznym wymiarze i znaczeniu jakie możemy w nim znaleźć dla nas samych. Ciekawie o prezentach w tekście "Dar", mówi psychoterapeutka, która pokazuje, jak zagonieni codziennością idziemy na łatwiznę zapominając, że to co możemy dać najbliższym wcale nie wymaga kilkudniowego ganiania po marketach, bo jest w nas samych.

Mnie osobiście urzekł jeszcze jeden tekst - "Pierwsza (taka) gwiazdka" - o świętach innych niż wszystkie. Dla Anity Sokołowskiej będą to pierwsze święta z dzieckiem. Dla mnie też.
"Życzę nam trojgu miłości. Żebyśmy nie poddawali się drobnym potknięciom, żeby nie zdeterminowały one emocji, które przyniósł ze sobą mały. Żebyśmy umieli radzić sobie z rzeczywistością, bo to o nią rozbijają się związki, tyle się teraz słyszy o rozstaniach..."

I sobie pogubionej w nowej rzeczywistości też tego życzę, mocno trzymając kciuki, by Święty Mikołaj usłyszał moje życzenia. A Ty czego sobie życzysz?