sobota, 7 grudnia 2013

Zima zaskoczyła... kierowcę

Przyznam, że do końca nie wierzyłam w nadejście zimy, więc ze zmianą opon jakoś mi się nie spieszyło. Właściwie są zimowe, bo przy moich przebiegach nie zmieniam ich co sezon, ale bieżnik już się prosi o wymianę na nowy. Podczas gdy zastanawiałam się, czy to już czas, czy może jednak zimy nie będzie, posłuszeństwa odmówił mi akumulator. To ostatecznie uświadomiło mi, że czas przygotować samochód do zimy.





Jako, iż w kwestii samochodu jestem kobietą bezradną, a moje umiejętności zaczynają się i kończą na prowadzeniu samochodu, problem akumulatora absolutnie mnie przerósł. Mój ukochany Ford KA zatrzymał się pod Tesco i postanowił, że dalej nie pojedzie. Kable do akumulatora co prawda woziłam ze sobą od ubiegłej zimy, ale wiedzy, jak je podłączyć nie posiadłam. Liczyłam na pomoc jakiegoś pana, ale jak na złość rano po zakupy do Tesco przyjeżdżają same panie, które podobnie jak ja, nawet kable wożą, ale to tyle w temacie. W końcu się udało. Odjechałam.

Dziś rano postanowiłam pojechać do zakupy do marketu i znów samochód zaprotestował. Nie było wyjścia, trzeba było kupić nowy akumulator. Z pomocą domowego mężczyzny rzecz jasna. To mi uświadomiło, że czas przygotować samochód do zimy. Co oprócz akumulatora?

1. Świece - to kolejny winowajca, który może sprawić, że auto zimą nie odjedzie, warto więc je sprawdzić. Tego niestety nie zrobimy w samochodzie, nawet jeśli jest się mężczyzną - tutaj potrzebny jest warsztat samochodowy.

2. Hamulce - zimą są potrzebne i nikogo nie trzeba o tym przekonywać, więc warto je sprawdzić.

3. Światła - o tym mogłabym pisać nawet osobną notkę - wydaje mi się, że źle ustawione światła to plaga na naszych drogach, a zwłaszcza teraz, gdy szybko robi się ciemno, bardzo łatwo oślepić kogoś lub samemu zostać oślepionym.

4. Wycieraczki i płyn do spryskiwaczy - zużyte wycieraczki to pomazane szyby. Jeśli są rozwarstwione lub popękane czas wymienić je na nowe. Jeśli wycieraczki są w porządku, trzeba pamiętać o wymianie płynu do spryskiwaczy na zimowy, czyli odporny na zamarzanie.

5. Opony - o tym już wspominałam. Oprócz wymiany opon o zimowe, warto zadbać o odpowiednie ciśnienie w oponach, nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale także dlatego, że odpowiednie ciśnienie, to mniejsze spalanie.

6. Uszczelki i zamki - pierwsze traktujemy specjalnym preparatem pielęgnacyjnym, drugie płynem zapobiegającym zamarzaniu.

7. Elektryka - nim na dobre rozpocznie się zima, warto sprawdzić, jak działa ogrzewanie w samochodzie.

8. Wymiana dywaników na gumowe - łatwiej usuwa się z nich śnieg i wodę.

Fot.: www.sxc.hu

Zima dla kierowców bywa dokuczliwa, warto więc mieć w samochodzie:
- szczotkę do odśnieżania auta
- skrobaczkę do szyb
- odmrażacz do zamków
- przewody rozruchowe
- saperkę
- zapasowy płyn do spryskiwaczy
- gdy wybieramy się w góry - łańcuchy śniegowe

A wy jak przygotowujecie pojazdy do zimy?