środa, 15 stycznia 2014

Kupuję polskie!

Zwracasz uwagę na to, co ląduje w twoim koszyku podczas zakupów? Wybierasz przypadkowo czy wczytujesz się w informacje na opakowaniu? Analizujesz skład, sprawdzasz datę ważności, a czy sprawdzasz, kto wyprodukował towar, który kupujesz? W końcu kupując polskie produkty dbamy o miejsca pracy w naszym kraju i naszą gospodarkę. Nie, nie będę namawiać do bojkotu supermarketów, bo tam też można przecież kupić polskie produkty...



Kiedy pomyślimy o chińskich produktach, od razu mamy skojarzenie, że są one słabej jakości, a czasami i niebezpieczne dla zdrowia. Co pomyślisz, kiedy zapytam o polskie produkty? To fakt, nie mamy żadnych światowych marek, a wielu produktów z napisem "Wyprodukowano w Polsce" w ogóle nie da się kupić. Tak jest np. z elektroniką czy komputerami. Ale wciąż mamy coś, w czym jesteśmy naprawdę dobrzy - żywność. Oczywiście coraz więcej na rynku jest taniej żywności, gdzie znajdziemy więcej chemii niż prawdziwego jedzenia, ale nadal polskie jedzenie doceniane jest także poza Polską. Dlaczego więc nie dbać o to, co mamy dobrego? Postanowiłam więc od dziś staranniej przyglądać się temu co kupuję i wybierać polskie produkty - dzięki temu pozwalamy ich producentom się rozwijać, zwiększać zatrudnienie, a my mamy pewność, że nasz ulubiony produkt nie zniknie z rynku wraz z jego producentem.

Jak rozpoznać polski produkt? Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Pierwszym wyznacznikiem pochodzenia produktu jest kod kreskowy. Produkty, które są produkowane, ale też dystrybuowane w Polsce mają kod kreskowy rozpoczynający się od cyfr 590... Oczywiście dalej nie gwarantuje to, że produkt powstaje w naszym kraju, bo wystarczy nawet, że ktoś sprowadza towar z Chin i zarejestruje w Polsce firmę dystrybuującą towar w naszym kraju, a również legalnie może posługiwać się kodem "590". Ale taki kod to już wskazówka, że dany produkt jest jakoś związany z naszym krajem. Absolutną gwarancją, że kupujemy produkt polski jest informacja "Wyprodukowano w Polsce". Wcale nie tak łatwo jest ją znaleźć, bo my Polacy mam wrażenie wciąż nie jesteśmy dumni z tego, że coś jest nasze. W przypadku produktów spożywczych jednak często na opakowaniu widnieje adres producenta, który rozwiewa nasze wątpliwości.


W swoim postanowieniu nie popadam w przesadę. Nie namawiam do bojkotowania wielkich sieci handlowych, bo sama supermarkety uwielbiam za wygodę i ceny. Że Tesco jest brytyjskie, Biedronka portugalska, a Netto duńskie? Może i jest, ale tam również można znaleźć bardzo dużo polskich produktów. Nie będę też zapierać się, że nie kupię nic, co nie jest polskie, bo każda z nas lubi posiadać markowe perfumy czy ciuchy znanych marek. Ale w przypadku produktów spożywczych wybór jest tak duży, że możemy pozwolić sobie na wybieranie tego, co nasze.

Jakie są korzyści z kupowania polskich produktów? W ten sposób wspieramy polskie firmy, a więc naszą gospodarkę. W efekcie rośnie PKB, firmy się rozwijają, zmniejsza się bezrobocie i rosną wynagrodzenia.Większe PKB to także większe wpływy do budżetu państwa, a tym samym większe nakłady na służbę zdrowia, oświatę czy bezpieczeństwo. Wydaje się odległe? Ale każdy z nas może tutaj dołożyć swój grosik.

Kilka lat temu byłam we Francji, gdzie mieszkałam u zwyczajnej francuskiej rodziny. Patrzyłam, jak pani domu robi zakupy i ona świadomie wybierała, to co francuskie, nawet jeśli na półce sklepowej obok znajdowało się kilka produktów znanych marek, a jednak nie francuskich. Dlaczego więc my zamiast dobrych, polskich produktów mamy wybierać np. niemieckie?


A Ty jak robisz zakupy? Zwracasz uwagę na to, co ląduje w Twoim koszyku? A może dasz się namówić i od dziś też postawisz na to, co nasze - polskie?